Post z dnia 3 czerwca 2007 roku.
Witajcie!
Dzisiejsza notka będzie pisana na szybciutko. Tak więc wybaczcie mi wszystkie błędy, jakie w niej wystąpią!
Dzisiaj weszłam, jak zresztą każdego dnia, na portal
Skijumping. Już wczoraj na łamach tego portalu pojawił się artykuł o stanie zdrowia Andersa Jacobsena. Niestety sytuacja nie wygląda zbyt dobrze. Norweg już przed konkursami w Planicy skarżył się na ból kolana. Dzisiaj, po zakończeniu sezonu ten problem nie zniknął... Anders wciąż ma problemy i skarży się na ból, pomimo iż przeszedł już "wiele badań u najlepszych specjalistów i sporo zabiegów"...
Ale do rzeczy...
Kiedy tuż przed konkursami w Planicy Mika Kojonkoski ogłosił, iż możliwe że ze względu na kontuzję kolana Anders Jacobsen nie wystąpi. Lecz jednak stało się inaczej, Anders w ostatniej chwili przyjechał na zawody i stoczył piękną i wyrównaną walkę z naszym Adamem Małyszem.
Lecz kiedy Polscy kibice dowiedzieli się o tym, że Norweg pomimo swojej kontuzji przyjedzie bronić żółtego plastronu lidera, zaczęli oczerniać Mikę, iż stosuję jakieś "intrygi psychologiczne" i że cała ta kontuzja to blef. Lecz teraz okazuje się, jak bardzo się mylili...
Kolejna sprawa: pod newsem zaczęły pojawiać się oskarżenia, iż to przez Mikę Kojonkoskiego Anders pogorszył swój stan zdrowia. Cóż to za herezje! Przecież Anders jest dorosły i wie, co dla niego dobre! Nie można mu mieć za złe, iż chciał walczyć o Kryształową Kulę. I skoro czuł się na siłach, uwierzył, iż ma jeszcze szansę osiągnąć swój cel... Ale nie mieszajcie do tej decyzji Miki! Przecież skoro Anders bardzo chciał pojechać, to żadna siła zapewne nie byłaby go w stanie powstrzymać! On przeżył w minionym sezonie tyle, iż nawet ból nie był w stanie go przystopować! A Mika raczej za dużo do powiedzenia w tej kwestii nie miał!
Owszem, kiedy Anders był już w Planicy mógł sobie odpuścić treningi i kwalifikacje. Lecz on tego nie zrobił. I wcale mu się nie dziwię! Przecież on skakał tam pierwszy raz w życiu! Zależało mu również na dobrym wyniku w zawodach. Lecz aby dobrze skakać na danej skoczni, trzeba najpierw poznać obiekt i zaklimatyzować się na nim... Bo bez tego ani rusz! Więc wypisywanie, że to ten okropny Mika katował biednego Andersa i wysyłał na każdy trening i kwalifikacje jest dla mnie po prostu śmieszne!
Natomiast nazywanie Miki Kojonkoskiego "cwaniakiem" i "nieodpowiedzialnym trenerem" jest po prostu głupie! To, że jest on najlepszym trenerem świata można przeczytać niemalże wszędzie. A to, iż ma czasem wręcz zaskakujące i dziwne metody szkoleniowe... No cóż, może gdyby trenerzy, trenujący polską kadrę mieli takie metody, to dziś obok Małysza mielibyśmy jeszcze kilku innych, którzy razem z naszym mistrzem przywoziliby medale M.Ś. i I.O...
Naprawdę nie rozumiem, jak można wypisywać takie rzeczy na temat takiej osoby, jaką jest Mika Kojonkoski!! Kiedy to dzisiaj czytałam, to o mało nie wybuchałam! Owszem, każdy ma prawo do własnych poglądów oraz wypowiedzi, no ale bez przesady! Żeby zaraz kogoś obrażać i to jeszcze taką osobistość?! Tego już za wiele! Błagam wszystkie osoby, które wypisywały te rzeczy o odorobinę tolerancji i szacunku! Mika, jak każdy człowiek ma prawo popełniać błędy! Choć w tym przypadku ja błędów z jego strony nie widzę. Bo czy Anders skarżył się, że Mika wysyła go non-stop na treningi i wręcz katuje? Z tego co pamiętam nic takiego nie mówił... Szkoda tylko, że kiedy kibice wypisują takie rzeczy, zapominają, jakim wspaniałym człowiekiem i niesamowitym trenerem jest Mika Kojonkoski i jak wiele on osiągnął...
A szkoda...
Norqe-kojo!
Ty chyba zrozumiesz mnie najlepiej!
UWAGA!
Moja notka może być dość "kontrowersyjna", ale ja nie mam i nie miałam zamiaru, pisząc ją, nikogo obrażać. Mika Kojonkoski jest dla mnie największym autorytetem i bolą mnie bezpodstawne oskarżenia wobec niego. Wiem, że nie wszyscy lubią Mikę i szanuję to, lecz obrażanie go w taki sposób, jak to miało miejsce na
skijumpingu to już jest lekka przesada...
Jeśli macie coś do Miki to nie bójcie się tu wyrażać swoich poglądów, zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych... Szanuję to i nawet się cieszę, jeśli mogę z kimś podyskutować. Lecz wolałabym aby to wszystko przebiegało w miarę kulturalnie...
Przepraszam, iż nie zaczęłam bronić Miki bezpośrednio pod tymi "obraźliwymi" komentarzami, ale (co mnie bardzo zasmuciło) wielu moich znajomych właśnie w ten sposób wypowiadało się. Ponieważ nie chciałam wchodzić z nimi w konflikt postanowiłam wypisać się tu...
I to by było na tyle...
Przepraszam, jeśli przypadkowo kogoś uraziłam!
A na zakończenie:
Oto zdjęcie z tegorocznych zawodów w Planicy. To chyba mówi samo za siebie...

Pozdrawiam!