Zapraszam!

Forum o Mice Kojonkoskim:
www.mika-kojonkoski.postuj.pl


Fan club Miki Kojonkoskiego:
www.kojonkoski-mika-klub.blog.onet.pl

sobota, 9 sierpnia 2008

Mika zostanie z Norwegami do 2010 roku!!!

Post z dnia 21 września 2007 roku.


Tytuł posta mówi chyba sam za siebie i jest to niezwykle radosna nowina dla wszystkich fanów norweskich skoczków - Mika jednak zostaje!

Fiński szkoleniowiec jeszcze pod koniec sezonu zimowego nie był zdecydowany na przedłużenie umowy do Igrzysk Olimpijskich. Aktualny kontrakt Kojokoskiego z Norwegami miał wygasnąć już na wiosnę 2008 roku. Fin trzymał przed dłuższy okres czasu w niepewności zawodników i norweskich działaczy, jednak ostatecznie zgodził się na dalsze trenowanie skoczków.

Szczegóły nowego kontraktu zostały już ustalone.
"Wszystkie szczegóły zostaną ogłoszone oficjalnie w piątek. Dzisiaj mogę tylko powiedzieć, że decyzję podjąłem dopiero w ubiegły weekend" - mówił przed spotkaniem w sprawie ustalenia zasad Kojonkoski.

Norweski Verdens Gang poinformował, iż Fin ma zamiar pracować z kadrą norweską do Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Istnieje również możliwość, że Kojonkoski będzie trenował skoczków również w kolejnym sezonie tj. 2010/2011, kiedy to mają się odbyć Mistrzostwa Świata w norweskim Oslo.

Wiadomo, że kwota jaką Fin otrzyma za szkolenie skoczków nie będzie aż tak wysoka, jak w latach poprzednich. Ma być ona uzależniona od wyników jego podopiecznych.
"Wynagrodzenie podstawowe będzie niższe, a cała suma będzie opierać się na wynikach skoczków. Nie mogę brać pieniędzy za nieudany sezon, a przecież może się to wydarzyć"- dodał Mika Kojonkoski.

Po ogłoszeniu tej informacji pojawiło się wiele komentarzy, zarówno pozytywnych jak i negatywnych.
Ja skomentowałam to następująco:

"Jestem ogromną fanką Miki Kojonkoskiego, mam do niego olbrzymi szacunek i zawsze uważam, że to co robi jest słuszne...
Ale teraz zastanawiam się, czy on aby na pewno nie popełnił błędu...
Bardzo cieszy mnie to, że zostaje z Norwegami. Naprawdę zdążyłam sięjuż przyzwyczaić do Miki w roli norweskiego trenera. Tamtejsi skoczkowie zawdzięczają mu bardzo wiele. Lecz jednak nawet najlepszemetody treningowe w końcu przestają przynosić dobre rezultaty. W drużynach potrzebne są zmiany, gdyż "jednostajność" w treningach zacznie w końcu przynosić złe efekty.
To dzieję się już w kadrze fińskiej, która w porównaniu z wcześniejszymi latami jest obecnie bardzo słaba. Tommi Nikunen jest świetnym trenerem, lecz uważam, że dla dobra całej fińskiej kadry powinien zostać zmieniony na kogoś innego. Nowy trener (choć podkreślam, że nie każdy, gdyż Finowie są naprawdę ogromnymi indywidualnościami i trudno jest do nich "dotrzeć"), jeśli będzie miał dostatecznie dużo siły, doświadczenia i autorytetu wśród skoczków będzie w stanie przywrócić teamowi dawną świetność.
A wracając do Miki - z jednej strony postąpił słusznie, gdyż po IO w Vancouver bardzo wielu skoczków zamierza zakończyć kariery. Wtedy pałeczkę przejmą ci młodsi. Myślę, iż Mika poza doskonaleniem kadry narodowej chce również "budować" zaplecze juniorów, którzy po 2010 rok ubędą trzonem kadry narodowej...
Lecz z drugiej strony boję się, iż obecna kadra narodowa będzie coraz słabsza, gdyż będzie brakowało w ich treningu czegoś zupełnie nowego...
Lecz póki co nie myślę o tym. Zawsze twierdziłam, że Mika wie co robi i teraz też tak jest. On wie, co jest i dla niego i dla kadry dobre. Myślę, że ma jeszcze nie jednego asa w rękawie i nie raz nas zaskoczy."

Życzę powodzenia zarówno Mice jak i Norwegom w przyszłym sezonie!
I oczywiście w Klingenthal, gdzie mają zamiar wystartować wszyscy najlepsi zawodnicy :)


* * *
Wybaczcie, iż tak długo nic nie pisałam, ale musiałam się odrobinkę ogarnąć po powrocie z Zakopanego i przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego.
Nie będę pisała tutaj relacji z zawodów w Zakopcu, ponieważ nie było tam ani Miki ani nawet kadry narodowej...
Jeśli ktoś chce poznać moje wrażenia po powrocie, to zapraszam pod link:

http://narciarskie-skoki.blog.onet.pl/2,ID252754819,index.html

Tutaj znajdziecie moją relację :)
Pozdrawiam serdecznie!

Brak komentarzy: