Witajcie...
Mam dla Was niestety bardzo przykre (choć może nie dla wszystkich) wieści:
Prawdopodobnie to jedna z ostatnich notek, jaką tu czytacie...
Ja już niestety nie mam siły do prowadzenia tego bloga...
Od początku wkładam w pracę nad nim bardzo dużo serca i pracy. Lecz to wszystko idzie na marne...
Blog odmawia posłuszeństwa. Nagłówek, napisy, styl, układ - wszystko jest całkowicie nie tak, jakbym chciała...
A teraz jeszcze to... Rzecz, która mnie załamała... Mianowicie - linki, nad którymi pracowałam prawie 2 miesiące i nad którymi zarwałam kilka nocy...
Dzisiaj stała się rzecz straszna! Mianowicie... linki skasowały się a w ich miejsce "wskoczyły" linki z mojego pierwszego bloga...
Zresztą ZOBACZCIE SAMI ->
To mnie załamało... Miałam w swojej karierze już kilka blogów i z żadnym było aż tylu problemów.
Jaką podejmę decyzję - jeszcze do końca nie jestem pewna :(
Ale to nie zmienia faktu, że Mika Kojonkoski nadal jest dla mnie najwspanialszym trenerem oraz największym autorytetem...
Szkoda tylko, że coś lub ktoś nie pozwala mi dzielić się z Wami moim ogromnym szacunkiem oraz wręcz uwielbieniem, jakim darzę Mikę...
Jeśli kogokolwiek z Was uraziłam bądź zawiodłam - bardzo przepraszam. Nie chciałam tego zrobić...
Blog zostanie usunięty najwcześniej we wrześniu. Jeśli chcecie jeszcze coś napisać, to bardzo proszę w komentarzach bądź jeśli to coś pilnego to na mój e-mali...
Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby, które kiedykolwiek odwiedziły mojego bloga! Jestem Wam bardzo wdzięczna i cieszy mnie fakt, że tak wspaniała osoba jak Mika Kojonkoski Was tu przyciągnął...
Dziękuję za wszystkie miłe oraz te troszkę bardziej krytyczne słowa! Jesteście wspaniali!
Mam dla Was niestety bardzo przykre (choć może nie dla wszystkich) wieści:
Prawdopodobnie to jedna z ostatnich notek, jaką tu czytacie...
Ja już niestety nie mam siły do prowadzenia tego bloga...
Od początku wkładam w pracę nad nim bardzo dużo serca i pracy. Lecz to wszystko idzie na marne...
Blog odmawia posłuszeństwa. Nagłówek, napisy, styl, układ - wszystko jest całkowicie nie tak, jakbym chciała...
A teraz jeszcze to... Rzecz, która mnie załamała... Mianowicie - linki, nad którymi pracowałam prawie 2 miesiące i nad którymi zarwałam kilka nocy...
Dzisiaj stała się rzecz straszna! Mianowicie... linki skasowały się a w ich miejsce "wskoczyły" linki z mojego pierwszego bloga...
Zresztą ZOBACZCIE SAMI ->
To mnie załamało... Miałam w swojej karierze już kilka blogów i z żadnym było aż tylu problemów.
Jaką podejmę decyzję - jeszcze do końca nie jestem pewna :(
Ale to nie zmienia faktu, że Mika Kojonkoski nadal jest dla mnie najwspanialszym trenerem oraz największym autorytetem...
Szkoda tylko, że coś lub ktoś nie pozwala mi dzielić się z Wami moim ogromnym szacunkiem oraz wręcz uwielbieniem, jakim darzę Mikę...
Jeśli kogokolwiek z Was uraziłam bądź zawiodłam - bardzo przepraszam. Nie chciałam tego zrobić...
Blog zostanie usunięty najwcześniej we wrześniu. Jeśli chcecie jeszcze coś napisać, to bardzo proszę w komentarzach bądź jeśli to coś pilnego to na mój e-mali...
Pozdrawiam serdecznie wszystkie osoby, które kiedykolwiek odwiedziły mojego bloga! Jestem Wam bardzo wdzięczna i cieszy mnie fakt, że tak wspaniała osoba jak Mika Kojonkoski Was tu przyciągnął...
Dziękuję za wszystkie miłe oraz te troszkę bardziej krytyczne słowa! Jesteście wspaniali!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz