Nadszedł jeden z najcięższych okresów w roku dla każdego kibica skoków narciarskich. Brakuje nam cotygodniowych transmisji z zawodów, naszych ulubieńców w "akcji". Cierpimy na niedobór newsów oraz małą ilość tematów do dyskusji.
Ale nie zapominajmy, że skoczkowie i trenerzy w tym czasie nie tylko odpoczywają! Oni muszą najlepiej jak mogą wykorzystać ten czas na przygotowania do przyszłego sezonu.
Trener Mika Kojonkoski wrócił do rodzinnego Kuopio. Ale już w tym tygodniu zapewne ogłosi skład norweskiej drużyny narodowej. A oto jak się ona prezentowała w ostatnim sezonie:
- Roar Ljoekelsoey
- Lars Bystoel
- Bjorn Einar Romoren
- Sigurd Pettersen
- Tommi Ingebrigtsen
- Tom Hilde
- Anders Bardal
- Anders Jacobsen
Lecz wyżej wymieniony skład może w tym roku się bardzo zmienić...
Już na pewno w kadrze nie zobaczymy Tommiego Ingebrigtsena, który ogłosił, iż zakańcza swoją karierę...

"Skakanie na poziomie światowej czołówki kosztowało mnie wiele wysiłku i energii. Nie mam już sił, żeby wkładać w ten sport tyle pracy ile jest konieczne, aby być wśród najlepszych" - mówi Tommy Ingebrigtsen.
Szkoda mi Tommiego, mam nadzieję, że zostanie jeszcze w "interesie skoków" np. jako trener.
O mały włos kariery nie zakończył Roar Ljoekelsoey. Ale na szczęście druga lokata podczas tegorocznych mistrzostw Norwegii (i mam nadzieję, że również e-maile moje i innych kibiców) sprawiły, iż pozostanie z nami jeszcze przez jeden sezon.

"Nie mam gwarancji, że kolejny sezon będzie lepszy, ale będę się starał dać z siebie wszystko. Wiem, że w dniu, w którym urodził się mój syn Sokrates, zmieniłem swoje priorytety w życiu" - dodał Ljoekelsoey.
Po zakończeniu sezonu w słoweńskiej Planicy Ljoekelsoey poinformował,że zanim podejmie decyzję, musi skonsultować ją z rodziną. "Rodzina mnie rozumie, że chcę jeszcze skakać przez jeden sezon. Już się nie mogę doczekać. Przede mną kolejne wyzwania" - zakończył Ljoekelsoey.
Podczas ostatnich świąt wielkanocnych Mistrz Olimpijski z Turynu Lars Bystoel po wypiciu dużej ilości alkoholu i agresywnej kłótni z klientami lokalu, w którym spędzał święta wraz ze swoją dziewczyną został odwieziony do izby wytrzeźwień. Warto wspomnieć, iż to nie ostatni taki "wybryk" w jego wykonaniu. Za ostatnie "alkoholowe afery" Lars został odsunięty od międzynarodowych konkursów na trzy miesiące.

Wypowiedzi Miki Kojonkoskiego w tej sprawie:
"Jestem bardzo zaskoczony tymi wieściami. Myślałem, że Lars poradził już sobie z tym problemem, że zrozumiał, iż nie może tak postępować.Teraz najważniejsze jest to, żeby wiedział, że to on sam musi ponosić odpowiedzialność za swoje czyny" - mówi Mika Kojonkoski.
"Próbowaliśmy i nadal chcemy próbować pomóc mu tak, jak tylko możemy.jednak wszystko zależy od niego, on musi wziąć się w garść i zacząć pokazywać dobrą dyspozycję na skoczni" - kontynuuje fiński szkoleniowiec.
"Na razie pozostawiam to bez komentarza. Muszę spokojnie pomyśleć, aprzede wszystkim porozmawiać z samym Larsem" - zakończył trener Norwegów.
Lecz już oficjalnie wiadomo, iż Lars nie zostanie ukarany za swoje wybryki "zawodowo". Takie jest zalecenie jego psychologa.
Niepewny jest również los Bjorna Einara Romorena, który po ostatnim, dość słabym sezonie może nie dostać się do kadry A.

"Będę nadal dawał z siebie wszystko, walczył, obojętnie czy znajdę się w kadrze narodowej czy w kadrze B, to nie ulega dla mnie wątpliwości" -zapowiada Romoeren.
"Mam nadzieję, że ludzie nadal wierzą we mnie, wierzą, że znowu będę dobrze skakał i że będę wartościowym zawodnikiem dla naszej drużyny" -kontynuuje Bjoern-Einar Romoeren.
"Jestem optymistą i wierzę, że dostanę się do drużyny, ale jeśli się tak nie stanie to będę starał się jak najlepiej przygotować do sezonu poza nią" - kończy Norweg.
Już na pewno w kadrze nie zobaczymy Tommiego Ingebrigtsena, który ogłosił, iż zakańcza swoją karierę...
"Skakanie na poziomie światowej czołówki kosztowało mnie wiele wysiłku i energii. Nie mam już sił, żeby wkładać w ten sport tyle pracy ile jest konieczne, aby być wśród najlepszych" - mówi Tommy Ingebrigtsen.
Szkoda mi Tommiego, mam nadzieję, że zostanie jeszcze w "interesie skoków" np. jako trener.
O mały włos kariery nie zakończył Roar Ljoekelsoey. Ale na szczęście druga lokata podczas tegorocznych mistrzostw Norwegii (i mam nadzieję, że również e-maile moje i innych kibiców) sprawiły, iż pozostanie z nami jeszcze przez jeden sezon.
"Nie mam gwarancji, że kolejny sezon będzie lepszy, ale będę się starał dać z siebie wszystko. Wiem, że w dniu, w którym urodził się mój syn Sokrates, zmieniłem swoje priorytety w życiu" - dodał Ljoekelsoey.
Po zakończeniu sezonu w słoweńskiej Planicy Ljoekelsoey poinformował,że zanim podejmie decyzję, musi skonsultować ją z rodziną. "Rodzina mnie rozumie, że chcę jeszcze skakać przez jeden sezon. Już się nie mogę doczekać. Przede mną kolejne wyzwania" - zakończył Ljoekelsoey.
Podczas ostatnich świąt wielkanocnych Mistrz Olimpijski z Turynu Lars Bystoel po wypiciu dużej ilości alkoholu i agresywnej kłótni z klientami lokalu, w którym spędzał święta wraz ze swoją dziewczyną został odwieziony do izby wytrzeźwień. Warto wspomnieć, iż to nie ostatni taki "wybryk" w jego wykonaniu. Za ostatnie "alkoholowe afery" Lars został odsunięty od międzynarodowych konkursów na trzy miesiące.
Wypowiedzi Miki Kojonkoskiego w tej sprawie:
"Jestem bardzo zaskoczony tymi wieściami. Myślałem, że Lars poradził już sobie z tym problemem, że zrozumiał, iż nie może tak postępować.Teraz najważniejsze jest to, żeby wiedział, że to on sam musi ponosić odpowiedzialność za swoje czyny" - mówi Mika Kojonkoski.
"Próbowaliśmy i nadal chcemy próbować pomóc mu tak, jak tylko możemy.jednak wszystko zależy od niego, on musi wziąć się w garść i zacząć pokazywać dobrą dyspozycję na skoczni" - kontynuuje fiński szkoleniowiec.
"Na razie pozostawiam to bez komentarza. Muszę spokojnie pomyśleć, aprzede wszystkim porozmawiać z samym Larsem" - zakończył trener Norwegów.
Lecz już oficjalnie wiadomo, iż Lars nie zostanie ukarany za swoje wybryki "zawodowo". Takie jest zalecenie jego psychologa.
Niepewny jest również los Bjorna Einara Romorena, który po ostatnim, dość słabym sezonie może nie dostać się do kadry A.
"Będę nadal dawał z siebie wszystko, walczył, obojętnie czy znajdę się w kadrze narodowej czy w kadrze B, to nie ulega dla mnie wątpliwości" -zapowiada Romoeren.
"Mam nadzieję, że ludzie nadal wierzą we mnie, wierzą, że znowu będę dobrze skakał i że będę wartościowym zawodnikiem dla naszej drużyny" -kontynuuje Bjoern-Einar Romoeren.
"Jestem optymistą i wierzę, że dostanę się do drużyny, ale jeśli się tak nie stanie to będę starał się jak najlepiej przygotować do sezonu poza nią" - kończy Norweg.
Jaką decyzję podejmie Mika Kojonkoski co do składu narodowej kadry? Okaże się prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu.
Wybór nie jest łatwy, ale taki specjalista jak Mika da sobie spokojnie radę :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz